Weganizm a papierosy i alkohol

Weganie też chodzą na imprezy. Większości z nich zdarzyło się zetknąć czy to podczas nich, czy to w innych okolicznościach z alkoholem i papierosami. Czy używki są wegańskie? Jak się okazuje, wiele z nich nie jest. Znaczna część tych produktów łamie podstawową zasadę roślinnej diety, gdyż podczas powstawania papierosów i alkoholi swój udział mają zwierzęta.

Czy papierosy są wegańskie?

Nie. Jednak sprawa nie jest oczywista, bo przecież nie są zrobione z mięsa – wręcz przeciwnie. Nie zagłębiając się w temat możemy stwierdzić, że są przykładnie zielonym produktem, w końcu tytoń to nic innego jak roślina, a otaczająca go bibułka jest wykonana z papieru. Zatem gdzie tu szkoda zwierząt? Sekret tkwi w tym, że są one najczęściej pośrednio zaangażowane w produkcję wyrobów tytoniowych, a tego procesu nie można nazwać dla nich nieszkodliwym.

Papierosy testowane na zwierzętach

Beagle – małe psy charakteryzujące się stosunkowo wysoką wrażliwością na czynniki chorobotwórcze. Dla nas brzmi jak duży wydatek na weterynarza. Niestety jednak – dla wielkich koncernów tytoniowych – Beagle idealnie wpasowują się w rolę zwierzątka laboratoryjnego, gdyż poddane badanemu czynnikowi bardzo szybko na niego reagują.

Eksperyment polega na wystawieniu psa na działanie dymu nikotynowego podczas 6 godzinnych sesji przed 3 miesiące. Po tym czasie obserwuje się u nich m.in obfite linienie, zmiany skórne oraz rozwój chorób (najczęściej) układu oddechowego.

Takie doświadczenie przeprowadziła American Cancer Society. Z oficjalnego podsumowania wynika, że 12 z 86 Beagle’ów zdechło (tylko) na skutek rozwiniętego przez eksperyment raka.

Małpy, a zwłaszcza te w ciąży także (nie)cieszą się popularnością w laboratoriach. Oregon Regional Primate Research Center (ORPRC) poddało te zwierzęta działaniu dymu papierosowego. Skutki były oczywiste. Dlatego tak głośno mówi się, że kobiety w ciąży nie powinny palić papierosów.

Oprócz tego, w celach badań wykorzystuje się szczury i myszy, które nawet jeśli przeżyją eksperymenty, są zabijane, a ich ciała są poddawane sekcji.

Z wyników wyżej opisanych badań korzystają obecnie wszystkie koncerny tytoniowe, w tym największe z nich: Philip Morris (Marlboro, L&M, Bond Street Chesterfield, Red & White i inne) oraz British American Tabacco (Lucky Strike, Pall Mall, MS, Vogue, Dunhill itd.)

Składniki zwierzęce w papierosach

Udział zwierzaków w tym przypadku jest znacznie mniejszy niż na etapie eksperymentów, jednak nadal pozostaje istotny. Jeden z około 600 składników potrzebnych do stworzenia przeciętnego papierosa to kastoreum, czyli substancja chemiczna możliwa do pozyskania jedynie z martwego osobnika bobra, jest wykorzystywana jako składnik papierosów w celu nadania słodkawego smaku i pogłębienia ich aromatu. Należy pamiętać, że zgodnie z badaniami Agency for Research on Cancer, aż 70 z wyżej wspomnianej liczby składników ma działanie kancerogenne.

Warto też wspomnieć, że na żadnym opakowaniu wyrobów tytoniowych nie znajdziemy dokładnych informacji o ich składzie – w tym celu należy zasięgnąć informacji u producenta. Zgodnie z obowiązującym prawem, można jedynie mieć pewność, że składy papierosów są zaakceptowane przez rząd danego kraju.

Wegańskie procenty

Roślinny skład to nie zawsze roślinny alkohol. Stosunkowo mało trunków zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego, jednak wcale nie oznacza to, ze nie zostały one wykorzystane przy produkcji danego napoju.

Po co alkoholowi zwierzęta

Dobry alkohol to przede wszystkim alkohol o idealnie jednolitej konsystencji, taki, który długo zachowuje świeżość. Aby takowy otrzymać, należy usunąć z niego przede wszystkim ciała stałe, którymi najczęściej są fragmenty skórek i odłamki pestek winogron, martwe komórki drożdży i bakterii mlekowych oraz innych niezbędnych do powstania alkoholu składników. Umożliwia to także zachowanie stabilności mikrobiologicznej, a co za tym idzie – gotowy produkt dłużej zachowuje świeżość.

Najprostszą i najbardziej naturalną metodą jest popularna (jak się okazuje nie tylko w laboratoriach chemicznych) dekantacja polegająca na zlaniu cieczy znad niepożądanego osadu. Poprzedza się ją podgrzewaniem i wielokrotnie powtarza czasem nawet przez kilka miesięcy. Jednak nie zawsze udaje się pozbyć wszystkich niechcianych gości, dlatego alkohole poddaje się procesowi klarowania – nie tylko aby skutecznie poprawić jego jakość, ale także skrócić czas potrzebny na filtrację cząstek stałych. Klarowanie alkoholu polega na dodaniu do niego substancji wiążących wspomniane „śmieci” w większe zespoły, aby łatwiej było je usunąć. Takimi dodatkami są często:

  • żelatyna (pozyskiwana z kości i skóry zwierząt);
  • klej rybi;
  • kazeina (także: podpuszczka, enzym powodujący ścinanie białka w przewodzie pokarmowym ssaków);
  • białko jaj kurzych (dodatkowo sprawia, że klarowane nią czerwone wina są łagodniejsze w smaku);

Na szczęście dzięki rozpowszechnianiu się diet roślinnych istnieją też alternatywne substancje, takie jak:

  • tanina (pochodna fenolu należąca do występujących w owocach garbników odpowiedzialna za charakterystyczny cierpki smak wina)
  • bentonit i kaolin
  • węgiel aktywny
  • agar (polisacharyd nazywany wegańską żelatyną)
  • PVPP (inaczej poliwinylopolipirolidon, czyli syntetyczny zamiennik rybiego kleju)

Tutaj pojawia się niespodzianka – bardzo rzadko jakikolwiek z wyżej wymienionych składników (wegańskich czy nie) uda się nam znaleźć na etykiecie alkoholu, podobnie jak to było z papierosami. Fizycznie część substancji nie znajdują się w produkcie końcowym, jednak zostały wykorzystane do jego użycia. Czy jednak wszystkie napoje muszą koniecznie być klarowane? Oto kilka rodzajów alkoholi, w procesie powstawania których proces ten nie jest konieczny: brandy, gin, tequila, rum, wódka oraz whisky. Zwykle są to produkty wegańskie, jednak nie jest to reguła!

Jak sprawdzić, czy alkohol na pewno jest wege?

Najlepiej bezpośrednio zasięgnąć informacji u producenta. Niektóre butelki, np. te z Marks & Spencer mają specjalne wegańskie oznaczenia. Istnieje też inna droga – jest wiele portali współtworzonych przez internautów na zasadzie Wikipedii, które zawierają listy konkretnych wyrobów alkoholowych wraz z informacją, czy przy ich produkcji nie ucierpiało żadne zwierzę.

Wczorajsi weganie. Co na kaca?

Poimprezowaliśmy już przy pomocy wege alkoholu, którego skład zidentyfikowaliśmy dzięki wegańskim wikipediom, teraz czas na dojście do siebie. Ta część artykułu może przydać się niezależnie od diety, gdyż to właśnie roślinny świat ma najwięcej do zaoferowania jeśli chodzi o uzupełnienie utraconych witamin, minerałów i substancji odżywczych.

Istotnym w procesie regeneracji organizmu składnikiem jest aminokwas cysteina, którego jest pod dostatkiem w kukurydzy czy ziarnach zbóż. Dobrą robotę wykona też naturalny antyoksydant, czyli witamina C obecna w większości warzyw, na przykład papryce czy pomidorach. Mówi się, że jednak najlepsza na kaca jest jajecznica. Można ją zastąpić bogatą w białko roślinne niskotłuszczową tofucznicą, która wzbogacona o wyżej wspomniane dodatki może się okazać odżywczą bombą dla organizmu.

Weganie mogą być zatem imprezowiczami, cieszącymi się alkoholem, jednak nie papierosami. Ważne jest jednak świadome korzystanie z uroku procentów. Miłej, odpowiedzialnej i roślinnej zabawy!

About The Author

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry